... mazurki, serniki i baby... czyli świętowanie czas zacząć lada moment.
W tym roku, dosłownie ze wszystkim jestem w czarnej dziurze, choć może się mylę, aromat sernika siedzącego w piekarniku roznosi się apetycznie po mieszkaniu, ale ten wpis nie jest poświęcony jemu. Komu zatem?- afrykance, To nic innego jak babka murzynek, ale moje dzieci, przechrzciły na afrykankę, nie wiedzieć czemu...
Przepis na to ciasto, pochodzi z książki dotyczącej wypieków, którejś z sióstr zakonnych.
Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 1 kostka masła- 250 g
- 2 szklanki cukru
- 1/2 szklanka wody
- 4 żółtka
- 4 białka
- 3 łyżki kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
Wykonanie:
- masło roztopiłam na małym ogniu, dodałam do niego cukier i podlałam wodą, wszystko wymieszałam, dosypałam przesiane kakao. Wszystkie składniki chwilę gotowałam mieszając i pilnując aby masa się nie przypaliła.
- Białka ubiłam na sztywno ze szczyptą soli.
- Z czekoladowej masy, odlałam 1/2 szklanki, która posłuży jako polewa na gotową babkę.
- Do przestudzonej masy czekoladowej, dodałam 4 żółtka i i zaczęłam miksować, następnie dodałam przesianą wraz z proszkiem do pieczenia mąkę. Wszystko nadal ucierałam, pod koniec dodałam ubite na sztywno białka, i delikatnie wmieszałam w masę.
- Ciasto wstawiłam do gorącego piekarnika i piekłam w temp. 180 stopni przez ok. 45 minut- do suchego patyczka.
- Po wystudzeniu ciasta, polałam je odstawioną masą.
Przepis dodaję do akcji:



Murzynkowa baba wygląda wspaniale, tylko ją schrupać :)
OdpowiedzUsuńPiękna ta afrykańska baba:) Wesołych Świąt!
OdpowiedzUsuń